City 17 jest fikcyjną lokalizacją z gry komputerowej „Half Life 2”, wydanej w 2004 roku.
Z założenia miało być „typowym wschodnioeuropejskim miastem”, dystopijnym zlepkiem krajobrazów Lwowa, Odessy, Warszawy czy Belgradu.
Jako dziecko byłem zafascynowany wirtualnymi światami, jednak większość z nich była niewiele więcej niż pstrokatym i nieco przerysowanym przedstawieniem rzeczywistości. Miasto 17 było jednak inne – brudne, fotorealistyczne i dziwnie znajome.
W 2022 roku pojechałem do Katowic nie mając ze sobą nic poza aparatem i plecakiem z kanapkami. Był to pierwszy raz, kiedy byłem w śląskiej metropolii, w mieście którego kompletnie nie znałem.
Moim celem było iść przed siebie bez celu i odszukać po drodze moje własne, prywatne City 17. To, co znalazłem było perfekcyjnym amalgamatem pstrokatych szajerów, samowolek budowlanych, ruin, anonimowych, brudnych ulic. Polska rzeczywistość stworzyła miasto poniekąd równie fikcyjne, co to z gry komputerowej. Dwie fotografie z tego cyklu zawierają widoki z pogranicza Katowic, Siemianowic Śląskich i Sosnowca. Widzimy „Ranczo dla dzieci”, czyli quasi-westernowy twór na środku nieczynnego torowiska, oraz opatrzony ogromnym szyldem sklep z chemią „NASZ DOM”. Miejsca te odstawały od otaczającej je tkanki miejskiej, będąc groteskowymi punktami szarego krajobrau usianego hałdami i fabrykami.
MATERIAŁ WYJŚCIOWY: negatyw typ 135, Fomopan 36/400
EDYCJA: usunięcie artefaktów skanera
TECHNIKA: fotografia analogowa, negatywowa
MIEJSCE STWORZENIA: „Rancho dla dzieci”, granica miasta Katowice (dzielnica Wełnowiec) i Siemianowic Śląskich, ulica Chemiczna 1A




